game internet mobile technologie

Xbox One – konsola do gier nie do gier?

Nie jestem pewien tego nowego Xboxa. Z jednej strony zapowiada się bardzo fajne centrum multimedialne, ale do diaska, nie po to kupuję konsolę do gier. Przyglądając się zatem z pozycji gracza – czy czas na przesiadkę na PlayStation?

Kupuję częściowo tłumaczenie, że all-in-one to ogólnie fajna sprawa i również wychodzę z założenia, że im mniej urządzeń w domu tym lepiej. Smartfony przejęły funkcje odtwarzaczy mp3, notesu, mapy, sat-navu i w wielu przypadkach notesu i książki i to jest jak najbardziej OK. Jest jedno ale – te funkcje nie wpłynęły, w większości przypadków, na funkcję wykonywania połączeń.

xbox-pad

W przypadku Xbox One mam wrażenie, że społeczność graczy została zepchnięta odrobinę na drugi plan i średnio widzę ten sprzęt w swoim domu, choć na X360 gram od dnia jego premiery.

Dla mnie, głównym powodem zakupu nowego sprzętu do grania jest zyskanie zdecydowanie ciekawszej grafiki, dla której warto zacząć zbierać na telewizor z 4k. Nie chcę płacić za konsolę, która już w dniu premiery jest zjadana żywcem przez konkurencję. Na wydanie X360 czekałem z wywieszonym językiem – w przypadku X1 jakoś nie czuję już potrzeby pre-orderowania.

Konieczność wnoszenia opłaty za aktywowanie używanej gry to też jakaś kompletna bzdura. Dlaczego mam dodatkowo płacić za tytuł, za który ktoś wcześniej wniósł pełną opłatę? Mam wrażenie, że przypadek Xbox One będzie dla wielu osób stanowił ciekawy temat pracy magisterskiej dotyczącej utraty rzeszy wiernych fanów. A szkoda.

Jedynym elementem, którego może mi brakować to Kinect, bo zapowiadanego IllumiRoom raczej i tak nie zobaczymy. Choć plotka była bardzo fajna. Poniżej znajdziecie porównanie obu systemów za bgr.com:

xbox-one-playstation-4-specs

Jakub Oszczepalinski / 28 maja 2013

blog comments powered by Disqus